2013-03-25

W zimowej scenerii

Na tej fotografii pięknie prezentuje się kępa trawy słoniowej. Barakowóz w oddali,  przykryty śnieżną czapą.
Zima na wsi jest urocza...
Tak się złożyło, że jest to jednak nasza letnia rezydencja. Można tu mieszkać i zimą. Przeszkód ku temu jest niewiele. Wyposażenie barakowozu umożliwia mieszkanie w nim przy temperaturach ujemnych - nawet takich jakie były ostatniej zimy. O rozwiązaniach technicznych napiszę później.
Jeszcze jedna zimowa fotka:
       Wiekowa czereśnia występuje tu w roli strażnika obejścia. Bardzo dzielnie wywiązuje się z  powierzonego jej zadania. Pręży dziarsko swoje dwa potężne konary skrzypiąc przy każdym silniejszym podmuchu wiatru. Tylko w maju łagodnieje obdarowując wszystkich widokiem pięknego kwiatowego  płaszcza.
       Jak widać, barakowóz zmienił nieco swoje oblicze. Chłe, chłe - zmienił :). Ktoś nie mało nad tym popracował aby ta zmiana była widoczna.



2013-03-17

W pełnej okazałości...

    
         Czy któraś z wcześniej zacytowanych definicji pasuje do tej domoprzyczepy z obrazka?
Chyba  każda jest po części  prawdziwa. Według mnie określenie z cyrkowcem w treści jest tu  najbardziej pasujące. A to dlatego, że musiałem nieźle się gimnastykować aby przyholować ten ruchomy obiekt z odległego o ponad 70 km Radzynia Podlaskiego do miejsca obecnego postoju. Barakowóz został nabyty drogą handlu wymiennego. Środkiem płatniczym było w tym przypadku zboże w ilości jednej przyczepy. Tak się złożyło, że ja posiadałem zboże a firma pozbywająca się barakowozu  owego surowca potrzebowała do produkcji pasz dla zwierząt.
     Przez wiele lat  ten barakowóz był używany  w okresie letnim w celach rekreacyjnych. Nie włóczono go gdzieś po zabłoconych budowach. Nie maltretowały go zabłocone buciory sezonowych pracowników budowlanych. Tu pojawiają się ślady jego arystokratycznego pochodzenia. Wybrani pracownicy firmy mogli spędzać w nim upojne miesiące letniej kanikuły w różnych atrakcyjnych miejscach np. nad jeziorem, gdzie był on holowany przez pojazd ciężarowy typu "AVIA".
     Po okresie letnim wracał on w podobny sposób na teren firmy i czekał kolejnego sezonu. Tak było przez wiele lat. Po stanie resorów.... tak - resorów stwierdzam, że był intensywnie eksploatowany. Kierowcy doskonale wiedzą co jest przyczyną zużycia resorów.
     Któregoś roku barakowóz wylądował w pokrzywach. Priorytety się zmieniły i okres jego świetności minął bezpowrotnie. Nie remontowany dach, powybijane szyby, pojawienie się pruchna i zgnilizny  - wszystko to przyczyniło się do zaniku zainteresowania tym sprzętem - nie u wszystkich :)

    Jedno ogłoszenie w gazecie i przed barakowozem pojawiła się szansa na ożywienie jego turystyczno-rekreacyjnego jestestwa.

Wracając do pytania: "dlaczego barakwóz". Aaaa - to cdn.

2013-03-10

Dlaczego barakwóz?

Na pytanie z tytułu można odpowiedzieć w kilku kontekstach:
- Jeżeli chodzi o nazwę to tylko ta domena z interesujących mnie była dostępna. Po napisaniu słowa "barakwóz" stwierdziłem, że ładnie się prezentuje jako słowo pisane a i jako konstrukcja głoskowa też brzmi nieźle.W dalszej części tekstów będzie pojawiać się słowo "barakowóz".
Od 10 lat jestem posiadaczem barakowozu i  mieszkam w nim z żoną przez wiele letnich dni. Stoi on na wsi w bardzo uroczym  miejscu.
Wyjaśnię znaczenie pojęcia "barakowóz": 
W naszym słowniku definicji znajdują się  wyjaśnienia pojęcia barakowóz. Poniżej prezentuję kilka najpopularniejszych wyjaśnień.
  • » Wyjaśnienie nr 1: Czasem spotkasz na działce.
  • » Wyjaśnienie nr 2: Dom cyrkowca w trasie.
  • » Wyjaśnienie nr 3: Barak na kołach.